Świat jawy i świat snów to dla mnie światy równoległe. Nie oddzielne, lecz przenikające się. Ściśle ze sobą połączone, jak dwie strony księżyca. Nie opowiadają różnych historii, lecz tworzą jedną opowieść. Odnajduję okruchy dnia w sennych obrazach, a przebłyski nocy migoczą w tym, co przydarza mi się na jawie. Dlatego tak ciekawa jest dla mnie obecność naszych zmarłych – kiedy nie mogą już istnieć w dziennej rzeczywistości – w rzeczywistości nocnej.
Kiedy bliska mi osoba zmarła, sny o niej zaczęły pojawiać się bardzo często. Niekiedy były to sny bardzo trudne, kiedy indziej trudniejsze było przebudzenie. Rozmowy z innymi, których bliscy odeszli, pokazały mi w jak różny sposób o nich śnimy, lub też: jak różnie oni nam się śnią.
Ukończyłam filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie byłam również słuchaczką studiów doktoranckich. Od trzech lat uczę się psychologii zorientowanej na proces w Instytucie Psychologii Procesu, przygotowując się do pracy jako psychoterapeutka. Od ponad dekady pracuję jako tłumaczka, redaktorka i wydawczyni książek. W ubiegłych latach opracowywałam program Festiwalu Rymkiewiczowskiego, którego tematyka krąży wokół śmierci jako fenomenu kultury.
Izabela Michalska