Opowiedzenie snu jest częścią snu.
Kiedy bliska mi osoba zmarła, sny o niej zaczęły pojawiać się bardzo często. Niekiedy były to sny bardzo trudne, kiedy indziej trudniejsze było przebudzenie.
Rozmowy z innymi, których bliscy odeszli, pokazały mi w jak różny sposób o nich śnimy, lub też: jak różnie oni nam się śnią.
Fascynacja i potrzeba wejścia głębiej w ten wciąż niezbadany obszar dała mi odwagę, żeby wysłać w świat zaproszenie do podzielenia się tym, jakie sny o zmarłych są Waszym doświadczeniem. Wierzę, że sen, będąc czymś prywatnym i najbardziej intymnym, jednocześnie prowadzi nas wszystkich do jednej wspólnej przestrzeni, źródła.
Z ogromną wdzięcznością przyjmę każdą opowieść, obraz, fragment snu. Wiedząc jak ważnych i kruchych miejsc to w nas dotyka.
Istnieje przestrzeń doświadczenia, która w sposób szczególny otwiera się w sytuacjach granicznych i, pomimo fizycznego braku bliskiej osoby, w jakiś sposób pozwala na zachowanie z nią relacji – są to sny. To, co niemożliwe staje się możliwe w nowy sposób, utracony kontakt zostaje przywrócony, obecność odzyskana.
Fotografia: Keiji Uematsu, Ruch fali I, 1976
Jak pisze Vinciane Despret: Zmarli sprawiają, że śnimy. To jedna z ulubionych form troski, jaką otaczają żywych, zmuszają ich do pracy nad zagadką, zmieniają bieg ich działań, zachęcają do zerwania z przyzwyczajeniami, każą inaczej pojmować rzeczy.
W perspektywie psychologicznej sny o zmarłych można odczytywać jako próbę ocalenia rzeczywistości – utrzymania kontaktu ze zmarłym. Świat się rozpada, strata bliskiej osoby jest nieodwracalna, ale pozostaje sfera, w której możliwe jest wszystko.
Fotografia: Autor nieznany
Czym jest to „wszystko”? Co się tutaj wydarza? Co staje się możliwe? W jakich obrazach pokazują nam się nasi zmarli, jak i co do nas mówią, czego od nas chcą?
Niektóre z tych pytań zadała w swojej książce belgijska filozofka Vinciane Despret (Wszystko dla naszych zmarłych. Opowieści tych, którzy zostają). Jej tekst pozostaje dla mnie inspiracją w poszukiwaniach, do których chciałabym tutaj zaprosić, które mogą się stać wspólnymi poszukiwaniami.
Fotografia: André Kertész, Autportret, 1972
Istnieje przestrzeń doświadczenia, która w sposób szczególny otwiera się w sytuacjach granicznych i, pomimo fizycznego braku bliskiej osoby, w jakiś sposób pozwala na zachowanie z nią relacji – są to sny. To, co niemożliwe staje się możliwe w nowy sposób, utracony kontakt zostaje przywrócony, obecność odzyskana.
Fotografia: Keiji Uematsu, Ruch fali I, 1976
Jak pisze Vinciane Despret: Zmarli sprawiają, że śnimy. To jedna z ulubionych form troski, jaką otaczają żywych, zmuszają ich do pracy nad zagadką, zmieniają bieg ich działań, zachęcają do zerwania z przyzwyczajeniami, każą inaczej pojmować rzeczy.
W perspektywie psychologicznej sny o zmarłych można odczytywać jako próbę ocalenia rzeczywistości – utrzymania kontaktu ze zmarłym. Świat się rozpada, strata bliskiej osoby jest nieodwracalna, ale pozostaje sfera, w której możliwe jest wszystko.
Fotografia: Autor nieznany
Czym jest to „wszystko”? Co się tutaj wydarza? Co staje się możliwe? W jakich obrazach pokazują nam się nasi zmarli, jak i co do nas mówią, czego od nas chcą?
Niektóre z tych pytań zadała w swojej książce belgijska filozofka Vinciane Despret (Wszystko dla naszych zmarłych. Opowieści tych, którzy zostają). Jej tekst pozostaje dla mnie inspiracją w poszukiwaniach, do których chciałabym tutaj zaprosić, które mogą się stać wspólnymi poszukiwaniami.
Fotografia: André Kertész, Autportret, 1972
Przede wszystkim będę Ci ogromnie wdzięczna za podzielenie się fragmentem siebie. Często sny to najgłębsze zakątki naszej intymności, delikatne i wrażliwe. Wówczas trudno je z siebie wydobyć i przekazać innym.
Podczas mojej pracy nad snami z pewnością pojawi się wiele kwestii i pytań, być może pojawią się też jakieś odpowiedzi. Jednym ze sposobów podzielenia się tym dalej może być książka, projekt artystyczny lub naukowy. Kiedy będziesz mówić lub pisać o swoim doświadczeniu, zawsze zapytam Cię, czy i jak mogę to dalej pokazać światu – zacytować w całości, przywołać fragment, czy w jakiś sposób się do tego odwołać. Twoja opowieść może również pozostać tylko między nami.
Jestem jednak przekonana – i takie jest moje żywe doświadczenie – że sny nie należą tylko do nas samych. Czasem – jak w niektórych rdzennych społecznościach – sny indywidualne są ważne do całej wspólnoty, a podzielenie się nimi wpływa na los wszystkich. Carl Gustav Jung widział to jeszcze szerzej i nazwał zbiorową nieświadomością, w której polu jesteśmy zanurzeni wszyscy razem, od zarania dziejów.
Jednym z moich celów jest dowiedzenie się, czy śnimy o naszych zmarłych podobnie, czy istnieją pewne stałe wątki, czy pojawiają się oni w snach w określony sposób. Dlatego chciałabym opracować swoisty katalog snów, w którym również twój sen znajdzie swoje miejsce.
Chciałabym również sprawdzić, kiedy zmarli śnią nam się najczęściej. Czy w okresie tuż po swojej śmierci? Czy w sytuacjach dla nas ważnych i trudnych, niezależnie od czasu, jaki upłynął od ich odejścia?
Jeżeli masz pytania albo odpowiedzi,
chcesz umówić się na spotkanie, napisz:
snyozmarlych@gmail.com